Kolejne wyzwanie: histeryczne reakcje na odmowę. Być może są osoby które domyślnie wiedzą jak sobie radzić w takich sytuacjach. Ja niestety nie wiedziałam. Doczytałam jednak i teraz przynajmniej wiem jak powinno się reagować.
 
Stwierdzam, że wychowywanie dziecka to też świetna okazja do kształtowania i moderowania własnego charakteru. Mój ma wiele felerów i muszę się pilnować, żeby się nie ujawniły. Widzę jednak, że przynosi to bardzo dobre efekty.
O tym, jak ważna jest nauka samokontroli pisałam już jakiś czas temu TUTAJ, ale to było tak bardziej teoretycznie i rozpatrując długodystansowe skutki. Dziś ten temat chcę rozpatrzeć bardziej praktycznie.
 
Samokontrola to zdolność do poradzenia sobie z silnymi emocjami i powstrzymanie się od zrobienia czegoś co byśmy chcieli zrobić dlatego, że nie powinniśmy lub nie możemy tego zrobić. Rozwój umiejętności do samoograniczania rozpoczyna się od urodzenia i kontynuuje przez całe życie. Dzieci uczą się tego poprzez interakcje z rodzicami i opiekunami.
 
Małe dzieci wyrażają swoje emocja w bardzo ekspresyjny i zdecydowany sposób. Kategoryczne “Nie!” staje się ich ulubionym słowem. Łatwo też wpadają w dziką wręcz frustrację gdy są ograniczane.

Jak postępować w konkretnej sytuacji? Troszkę o tym poczytałam. Przykładowa sytuacja:
Maluszek 15-to miesięczny bierze do zabawy na przykład komórkę czy pilota od telewizora. Wówczas należy zabrać grzecznie z rączki, odłożyć na miejsce i powiedzieć, że “Telefon nie jest zabawką. Nie mogę pozwolić Ci się nim bawić. Może w zamian chciałabyś coś innego?” I wówczas proponujemy zabawkę z guzikami, coś interaktywnego na przykład. Dziecko będzie przez chwilę marudzić, albo krzyczeć, płakać i frustrować, wskazywać na utracony przedmiot, ale jeśli zobaczy, że on już nie wróci, uspokoi się i zaakceptuje nową zabawkę.
 

Czy możemy coś zrobić aby pomóc dziecku radzić sobie z ograniczeniami?

 
Poprzez tłumaczenie oraz reagowanie właściwe dla wieku i etapu malucha możemy pomóc uczyć się radzić sobie z trudnymi, intensywnymi emocjami.
 

Zatrzymaj zachowanie

 
W sposób zdecydowany, choć bez złości należy chwycić rączkę dziecka i odsunąć ostrożnie. Ton głosu powinien być właśnie taki zdecydowany, ale bez cienia agresji: “Nie można gryźć. Gryzienie boli”.
 

Nazwij uczucia

 
Jest to bardzo ważne. Maluch czuje się zrozumiany, doceniony i pomaga mu to wyciszyć się. “Jesteś zła, ponieważ Julka zabrała ci misia. To normalne że tak się czujesz, ale nie można nikogo bić. Bicie boli”.
Zaproponuj dziecku alternatywny sposób wyładowania emocji. Można przecież skakać czy tupać nóżkami.
 

Pomóż dziecku rozwiązać problem

 
Idź razem z dzieckiem do “Julki” i poproś o zwrot zabawki. Wytłumacz na czym polega zabawa na zmiany, można do tego celu użyć minutnika z kuchni na przykład.
 

Bądź przy dziecku

 
Zatrzymaj się na chwilkę i zastanów dlaczego dziecko tak się zachowuje? Czy jest zmęczone? Głodne? Przestraszone? Zbyt pobudzone? Każdy rodzic najlepiej wie jak zwykle zachowuje się jego dziecko. Zastanów się, co możesz zrobić, aby poprawić sytuację. Co byśmy chcieli, aby dziecko nauczyło się z danej sytuacji? Jak ja się czuję w tej sytuacji? Przemyślenie tych kwestii sprawia, że nasza reakcja jest bardziej wyważona i przez to efektywniejsza.

Bądź dla dziecka dobrym przykładem do naśladowania

 
Musisz wyjść do pracy, a nie możesz znaleźć kluczyków do samochodu, biegasz i stresujesz się. Zatrzymaj się na chwilę i opisz sytuację. Powiedz, że teraz weźmiesz 5 głębokich wdechów i dopiero będziesz kontynuować poszukiwania. Nie ciskaj się jak szalona/y, ponieważ wówczas tego właśnie nauczysz dziecko!
 
Stwórz w domu bezpieczną przestrzeń, w której dziecko może się schronić gdy chce odpocząć od wszystkich
 
Nie chodzi tu o tzw. “karnego jeżyka”, ale o “bezpieczną przystań”, które dziecko będzie kojarzyło pozytywnie. Wypełnijmy to miejsce, nawet z pomocą malucha, wygodnymi przedmiotami: poduszeczkami, przytulankami, książeczkami. Kiedy dziecko ma gorszy moment, pozwólmy aby się uspokoiło i wyciszyło w przyjaznym otoczeniu bez wścibskich rodziców. Wytłumacz, że normalnym jest odczucie złości, frustracji, ale nie jest właściwym bicie, gryzienie, kopanie, krzyk i dziki płacz.
 

Naucz dziecko samodzielnie się wyciszać

 
Gdy dziecko rozpoczyna dziwne akcje z awanturą w tle to sygnał, że nie radzi sobie z emocjami. Przytul je wówczas i utul, aby się wyciszyło, w ten sposób uczysz je jak samemu się uspokoić, co jest bardzo ważną umiejętnością. Czasem słyszę, że to rozpieszczanie dziecka. Nie prawda! To pokazanie, jak radzić sobie z poczuciem zawodu i frustracją.
 

Istnieje różnica pomiędzy uspokajaniem a rozpieszczaniem

 
Jeśli opiekun zakazuje czegoś a następnie pozwala na to, wówczas poddaje się, ustępuje. Dziecko uczy się, że awantura to świetny sposób, aby osiągnąć cel. Natomiast jeśli zakazujemy, i utrzymujemy zakaz w mocy, dziecko się frustruje, złości, ale jednocześnie widzi i doświadcza, że nie zostawiamy go samego sobie, ale pomagamy rozpocząć kolejną czynność, co je uspokaja, czy się jak należy radzić sobie z własną złością.
 
Co jest niezmiernie istotne to synchronizacja naszyć poczynań z podejściem pozostałych opiekunów – na przykład niani. Nie może być tak, że niania na wszystko pozwala z wygodnictwa – aby doraźnie uniknąć afery. Niestety często się to zdarza…także u mnie! Powodzenia!
 
Więcej o samokontroli możecie przeczytać TUTAJ
 

INNE WPISY:

ZAJRZYJ DO SKLEPU: